- Czekaj. -powiedziałam ciszej do Axela.
Zauważyłam, że gość ma w bocznej kieszeni siekierkę. Zdziwiło mnie to, na co komu siekiera w kieszeni. No chyba, ze jest się jakimś psychopatą, a ten gość na takiego wyglądał.
- Na co się gapisz? Won!
Pokiwałam głową i odeszłam.
***
- Ax, on miał siekierkę w kieszeni widziałeś?
- No a co w tym dziwnego? -spytał obojętnie.
- No...w sumie nic, ale sam powiedziałeś, że wygląda na nieprzyjemnego...może to prawda. A co jeśli to seryjny morderca?
Złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
- Oj, nie będę już z Tobą więcej oglądał horrorów. -pokręcił głową, śmiejąc się przy tym.
Przytuliłam go.
Axel?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz