Zacząłem się jednak zastanawiać nad słowami Rose, może ma rację? Ale... sam nie wiem, sprawdzę to.
***
Wieczorem siedzieliśmy u mnie w pokoju na fotelach i podglądaliśmy tego faceta, sprowadził sobie jakąś dziewczynę do domu. Młodą.
- Widzę obrotny. - zaśmiałem się lekko. Nagle na jego okno prysła krew a ja zaniemówiłem. - Widziałaś to? - spytałem patrząc na nią dużymi oczami.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz