Odsunęłam się na chwilę, aby go objąć i znów złączyłam nasze usta w pocałunku. Siedzieliśmy tak przez dłuższy czas, przytuleni do siebie.
Tak bardzo cieszyłam się, że go mam. Mam do kogo się przytulić, a za nim go poznałam...po śmierci Max'a, brakowało mi tego. Wtuliłam się mocniej w jego koszulkę. Nagle usłyszałam cichy dźwięk, jakby stukanie. Wydawało się być tak odległe, a jednak bliskie. Stukało w równych odstępach, bez zaniekłuceń.
- Ax...Twoje serce, bije. -zabrzmiało to jak pytanie...
Axel?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz