- Wszystko co mówisz jest bardzo inteligentne i mądre. - posłałem jej uśmiech.
Dziewczyna odwzajemniła gest i pomyślała chwilę. Nagle spojrzała na mnie, a następnie na tego drugiego.
- Kocham cię Ax. - szepnęła i pocałowała mnie, ale tego drugiego.
Nagle coś mi zapiszczało w uszach, zakryłem je a później zobaczyłem tylko ciemność... czułem jakby rozrywało mnie od środka, ale po chwili... wszystko ustało. Powoli otworzyłem oczy, Rose siedziała obok łóżka a tego ducha mnie nie było... usiadłem i wyplotłem się z tych wszystkich kabli.
- Udało się. - uśmiechnąłem się.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz