Szczeniak zamerdał ogonem i zaczął węszyć a później skakać na reklamówki. Rose podała mi swoje siatki a sama wzięła Maksia na ręce, weszliśmy do salonu.
- Jak już się nacieszy zabawkami, może przejdziemy się z nim na miasto i coś zjemy? - zaproponowałem obejmując ją.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz