Zapiąłem Maksa w szelki i smycz, czekaliśmy przy drzwiach.
***
Naszym celem była knajpka w mieście, gdzie można było wchodzić z psami. Ale jest przyjemnie, więc pewnie usiądziemy sobie na zewnątrz. Szliśmy powoli przez park trzymając się za ręce.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz