Spojrzałam zdziwiona na policjanta. To dlatego...
- Gdzie, w którym szpitalu?
Męszczyzna podał mi adres. Pojechaliśmy tam z Axelem od razu. Wysiedliśmy z taksówki i dopiero wtedy odezwałam się do chłopaka.
- Ax, może uda Ci się wejść do swojego ciała...i wtedy...
Axel?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz