Odwzajemniłem pocałunek.
- No dobrze, chodźmy. - dziewczyna z trumfalnym uśmiechem chwyciła moją dłoń, zeszliśmy na dół.
Po całym domu unosił się zapach jajecznicy na bekonie, wspomnienia wróciły... usiadłem na krześle obok niej, widząc, iż jest wole i wszyscy inni siedzą gdzie indziej. Złapałem dłoń dziewczyny, którą trzymała na kolanie i przyciągnąłem lekko do siebie. Zacząłem ją gładzić rozglądając się dookoła, zmienili lekko wystrój. Widziałem, że dziewczyna lekko się uśmiechała.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz