sobota, 9 lipca 2016

Od Axela do Rose

Obudziłem się wcześnie, wziąłem plecak i poszedłem do miasta. Szukałem mieszkań Ale konkretnie nic nie było, albo nie chciałem żeby było. Wracając do domu kupilem misia dla Rose.
***
W domu byliśmy sami. Szukałem Rose, była w swoim pokoju. Otworzyła drzwi.
***
Przytuliłem dziewczynę.
- Uch, prawda jest taka, że wcale nie chce się wyprowadzać. Chcę być cały czas jak najbliżej ciebie, ta nic... była koszmarna, bo nie było cię obok... Nie chcę tak, chce mieć cię przy sobie. - szepnąłem.

Rose?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS