W oczach zebrały mi się łzy.
- To...tak to wyglądało?
- Tak, nie zgadniesz skąd to mam.
Spojrzałam na niego, wyczekując odpowiedzi.
- Morderca. -powiedział tylko.
Przeszedł mnie dreszcz. To przez niego zginęła rodzina Axela, to przez niego Axel jest martwy i żywy, a raczej coś pomiędzy. Po policzku spłynęła mi łza. Objęłam go i zaczęłam płakać, to było straszne.
Axel?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz