- Dzień dobry. - uśmiechnąłem się lekko i ją pocałowałem.
Rose zeszła na śniadanie a ja zostałem u góry, poszedłem do siebie. Obiecałem, że pójdę z nią do szkoły. Nagle usłyszałem "pikanie" ciężarówki. Wyjrzałem przez okno, nowy sąsiad. Chwyciłem po lornetkę i zacząłem mu się przyglądać. Wydawał mi się być dziwnie znajomy, jakbym go już kiedyś widział.
- Nie ładnie tak podglądać ludzi. - usłyszałem nagle, wzdrygnąłem się lekko.
- Nie ładnie tak straszyć. - posłałem jej lekki uśmiech. - Zobacz, nowy sąsiad. Jakiś dziwnie znajomy i... wygląda na nieprzyjemnego typka. - podałem jej lornetkę.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz