- Ale... ja... musiałabym to przemyśleć. - skierowała wzrok na mnie. - Na pewno masz jakiś dziadków, ciotki.
- Mamo, on zostaje, rozumiesz? Nie ma że nie. - pokręciła głową. - Chodź Ax... - złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą.
Uch, wiedziałem że to nie najlepszy pomysł... trzeba było zostać duchem.
Rose?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz